Wielu kierowców uważa, że lśniący samochód prosto z salonu nie wymaga żadnych dodatkowych zabiegów przed aplikacją ochrony. Nic bardziej mylnego. Transport, niewłaściwe mycie dealerskie czy codzienna eksploatacja pozostawiają na karoserii siateczkę mikrorys i hologramów. Zabezpieczenie takiej powierzchni bez uprzedniego przygotowania oznacza jedno: uwięzienie defektów pod warstwą ochronną na wiele lat. Kluczem do spektakularnego efektu lustra...
